poniedziałek, 1 sierpnia 2011

My Secret - Glam Specialist Eyeliner (Eyelinery z brokatem)

Jest sierpień. Słońce w końcu miało nas uraczyć swoim pojawieniem się. Jak widać nie bardzo mu się spieszy, aby dać nam możliwość do w pełni wykorzystanych wakacji...
Moje samopoczucie jest na poziomie -1000000, co skutkuje także zastojem na blogu. Drugim powodem małej przerwy w dodawaniu postów jest sprawa aparatu, który zapewne w tym momencie musi wytrzymywać wysokie temperatury w Bułgarii (pozdrawiam Was mamo i tato).
Jednak mimo wszystko, zabezpieczyłam się odpowiednio wcześniej na tą ewentualność :D, robiąc zdjęcia kosmetyków, których recenzje planowałam, ha! Także dzisiaj na tapecie brokatowe eyelinery My Secret. Jako, że jestem wielką fanką kresek, nie mogło ich zabraknąć w moim zbiorze i choć z reguły stawiam na czarną, klasyczną krechę, eyelinery poniżej okazują się być miłym urozmaiceniem i odejściem od nudy.


Jak wspomniałam, akurat te, kryją we wnętrzu 4ml opakowania niezliczoną ilość brokatu.
 
- nr 2 - czarny ze srebrnym brokatem


- nr 4 - niebieski z niebieskim brokatem


- nr 5 - praktycznie przezroczysty żel ze srebrnym brokatem


- nr 6 - jak wyżej, ze złotym brokatem, jednak można zauważyć też srebrny



Wszystkie eyelinery można stosować samodzielnie, jak i nakładać na zwykły czarny eyeliner. Ta druga opcja przemawia do mnie najbardziej, gdyż wtedy efekt jest o wiele bardziej intensywny.


Odnośnie samej aplikacji,  jest bezproblemowa - dzięki cienkiemu i precyzyjnemu pędzelkowi, możemy nimi operować jak tylko nam się podoba i tworzyć kreski różnej grubości. Bez uszczerbku wytrzymują cały dzień na powiekach, przy czym w kwestii demakijażu nie ma z nimi niespodzianek - wszystko z łatwością zmyjemy, chociażby wodą.
Nie trzeba obawiać się efektu kuli dyskotekowej, brokat mimo wszystko wygląda dyskretnie i wg mnie eyelinery sprawdzą się nie tylko w makijażu na weekendową imprezę tudzież Sylwestra.
Fakt ich dobrej jakości, jak i przystępnej ceny (ok.6zł) sądzę, że może zachecać do zakupu.
Poza tym ilość oferowanych kolorów przy bardzo dobrej dostępności (każda drogeria Natura) zaliczam do pozytywów.
Jako minus mogę wskazać ich gęstość, z powodu której, być może nie każdy jest w stanie namalować idealną kreskę, no ale praktyka czyni mistrza, jak to mówią.
Słyszałam niejednokrotnie, że u niektórych te eyelinery powodują podrażnienie oczu i szczypanie. Szczerze powiedziawszy ja nie mam z nimi takich doświadczeń, a Wy?
Ta ostatnia niedogodność ujmuje nieco eyelinerom, choć ogólnie wypadają na tle innych całkiem nieźle. Na pewno są one świetnym zamiennikiem dla droższych produktów tego typu.

20 komentarzy:

  1. Bardzo ładne eyelinery. Zawsze jednak bałam się tego brokatu. Miałam kiedyś taki z Avonu, srebrny i złoty no i malowanie się było fatalne, bo robiło się to fragmentami, a brokta nierówno się rozkładał. Myślę jednak, że te z My Secret mogłabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. niebieski i złoty są prze śliczne muszę sobie takie zakupić przydatna recenzja pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam już dość tej pogody :(
    Niebieski jest ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się, że niebieski prezentuje się ślicznie :) ale nie pogardziłabym także złotym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie leciutko szczypią, ale tylko przez chwile, ale i tak je bardzo lubie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurde niebieski jest ładny!:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam srebrny liner i mnie podrażnił. Natomiast świetnym rozwiązaniem jest zrobienie wcześniej kreski np kredką i dopiero później nałożenie lineru ;D Nic nie czuć :D
    Napisałaś , że są gęste, co mnie trochę zdziwiło bo mój był dosyć wodnisty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Iwetto: W porównaniu do innych eyelinerów, których używałam (np: Wibo, INGLOT), to te jednak mają inną konsystencję, nie taką lejącą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam chyba 2 kolory, i też lubię :) Dzięki, że mi przypomniałaś, bo muszę je odkopać z czeluści :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm... nie za bardzo lubię, taki "błyszczący" makijaż, ale po takiej cenie, może się skuszę i zobaczę co z tego wyjdzie. Thx:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam złoty i srebrny, używam nawet na dzień :) ślicznie połyskują, bez tandetnego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam brązowy ale bezdrobinkowy, to chyba najczęsciej używany przeze mnie eyeliner, choc czasem mnie podszczypuje!
    Który odcien z brokatowych najbardziej polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne, aczkolwiek chyba nie potrafię posługiwać się eyelinerami z pędzelkiem :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dziekuje za miłe slowa:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zostałaś przeze mnie oTAGowana w The Make Up Blog Award http://miszmasz-i-inne.blogspot.com/2011/08/make-up-blog-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  16. cieszę się, że chociaż komuś one pasują, bo jak dla mnie są beznadziejne, przede wszystkim zbyt wolno schną, trzeba długo czekać, aby móc wykończyć makijaż.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;))
    http://wiktoriabeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam czarny z brokatem i matowy brąz z którejś limitowanki, mnie tylko delikatnie szczypią przy wysychaniu, ale bardzo delikatnie.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty