sobota, 9 lipca 2011

INGLOT - Matowe cienie nr 366 i 374

Niewiele, w moim skromnym zbiorze cieni pojeydnczych, tych marki INGOTA. Choć cienie mają rzeszę fanek, z których raczej każda wypowiedziałaby się przychylnie na ich temat, długo omijałam sklepy firmowe/stoiska tej marki - a właściwie było mi nie po drodze :P
Tym samym portfel na tym aż tak nie cierpiał. Po wczorajszym spontanicznym wejściu do INGLOTA i błądzeniu niczym w transie, od testera do testera, obawiam się, że będę musiała walczyć z nową pokusą...
Tak więc pokażę Wam moje dwa nowe nabytki, matowe cienie do powiek, nr 366 - czerwień wpadająca w koral i nr 374 - fiolet.



Oba zakupione po promocyjnej cenie, 8,50zł każdy. Jak na Inglota to wg mnie całkiem przystępnie.
Jak do tej pory miałam okazję używać tylko cieni z serii Vertigo, dlatego po wstępnych testach moich dwóch nowych kolorów, byłam bardzo mile zaskoczona. Świetna intensywość barw współgrająca z dużą trwałością!
Poza tym idealny mat i bezproblemowe blendowanie.

Moje pierwsze podejście do czerwieni użytej w makijażu - jak na razie nieco nieśmiało, w postaci kresek:

 Taki kolor, podkreśla najbardziej zielone i niebieskie tęczówki.

Fiolet mogłam sobie darować, jednak tym razem rozsądek nie zwyciężył i przeważyła myśl: 'ale przecież takiego odcienia fioletu jeszcze nie mam' :)
W moim ulubionym połączeniu, czyli z jasnym różem wewnątrz powieki i czarnym, na zenwnętrznej części oraz w załamaniu + czarna kreska eyelinerem.


Najbardziej zaintrygowała mnie czerwień, trzeba przyznać, że uchodzi za ciężką do stosowania chociażby do makijaży dziennych. Sądzę, że odpowiedni dobór do niej innych kolorów skutecznie obali ten mit :)

32 komentarze:

  1. Pierwsze jak weszłam na Twojego bloga to zamarłam. Jakieś znaczki zamiast liter :D.
    Zrobiłam aż screena ---> http://img838.imageshack.us/img838/8578/beztytuuayvu.jpg

    Na szczęście po odświeżeniu strony było ok. Blogger szaleje ;).


    Ten fiolet jest cudowny :)!! Uwielbiam cienie Inglota :>.

    OdpowiedzUsuń
  2. ehhh Inglot to szatański sklep.. kusi, uwodzi i tak za każdym razem! :( fiolet bardzo mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Natalia: haha no nieźle ;P Rzeczywiście Blogger (po raz kolejny) płata figle, znowu nie widzę obserwatorów u siebie na blogu jak i na innych, grrr ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, a ja nie należę do super fanek Inglota - ich cienie lubią się na mnie nie trzymać :/ I wolę Vertigo od innych cieni :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Obydwa kolorki szalenie mi się podobają, tym bardziej, że tak jak Ty, jestem maniaczką fioletów :) Czerwień już mam swoją ulubioną z Sensique, ale taki fiolecik to jest coś... Mam podobny z Rimmela, ale z tego co widzę, jest o wiele gorzej napigmentowany. Choć i tak go lubię, ale ten Inglot kusi... W dodatku cena faktycznie przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię cienie Inglota, ten fioletowy jest śliczny, ale mam już tak dużo fioletowych cieni,że tym razem się oprę
    Ja też dziś pisałam o Inglocie, tym razem o lakierach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kolorki! Ten fiolet sama bym sobie kupiła!
    Czasem warto kupić w normalnym opakowaniu, a nie wkład, bo czasem się okazuje, że dego koloru jako wkładu nie produkują! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam właśnie takiego fioletu, rewelacyjny jest!

    OdpowiedzUsuń
  9. Fiolet przepiękny, uwielbiam cienie Inglota :D
    Sama jestem szczęśliwą posiadaczką pełniutkiej palety freedom system "20" I nie oddałabym jej za nic:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Oba fajne, ale bardziej podoba mi się czerwien, którą swoja drogą uwielbiam w makijazu oka:).
    Moim zdaniem świetnie Ci pasuje, do koloru włosów - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś jak sie odważe muszę spróbowac wpleść jakąś czerwien do makijażu

    OdpowiedzUsuń
  12. lubie ich cienie :) sliczne makijaze!

    OdpowiedzUsuń
  13. podoba mi się czerwony kolor :) ale z pewnością niewiele osób wyglądałoby dobrze w takim makijażu :)
    u Ciebie podoba mi się :)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam Inglota, kolory sa swietne! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ten Inglot tak kusi .. i mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. I czerwień i fiolet bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
  17. kolory niby takie "odważne" ale straszne mi się spodobały na makijażu w twoim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Palet barw INGLOT jest tak bogata i soczysta, że ciężko przejść obok zupełnie niewzruszonym ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. seria Vertigo i sprint to jedne z gorszych serii Inglota, wiec nie ma co ich polecać. ale te cienie pojedyncze oraz te które można włożyć do palet są całkiem całkiem ;)

    a makijaże całkiem fajnie wyszły z tymi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzieki:) Własciwie ten mój makijaz był nieco zgapiony od twojego, ktory dawno temu wrzuciłas przy okazji tej własnie paletki. Pamietalam że bardzo mi sie podobal i że świetnie wyglądał z kreską:) Także już wiesz co było inspiracją czy raczej zgapieniem w moim mejkapie:D

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie Ci we fiolecie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czekam na więcej czerwonych makijaży. Czerwień nie jest na pewno dla każdego i ja siebie w niej sobie nie wyobrażam, ale jako cienka kreseczka na Twoim oku wygląda całkiem ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, tak, Inglot prędzej czy później dopada każdego :) Ja zakochałam sie w ich kosmetykach lata temu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. moje włosy w ogóle nie są obecnie zniszczone mimo prostowania codziennego i farbowania ;)
    dużo zależy od pielęgnacji :)

    utleniacza użyłam tylko raz w życiu efekt nie był za fajny i bardzo odbiło się to na moich włosach..
    naturalnie mam jasny blond więc u mnie to jedynie kwestia zmiany odcienia :)

    zamiast utleniacza radziłabym pomału rozjaśniać farbami wiele moich koleżanek tak robi żeby dojść do jasnego blondu :)

    jak będziesz regularnie używać masek i podcinać końce nic nie powinno się dziać ;) czasami jakieś suplementy też dobrze jest pobrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. oba kolory bardzo ładne :) hmm i podobnie jak dziewczyny nie umiem koło Inglota przejść obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja droga, zostałaś wyróżniona przeze mnie w zabawie One Lovely Blog Award, zapraszam po info
    http://basia8212.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratulacje! Otrzymałaś nominację w One Lovely Blog Awards! Więcej informacji na: http://agicosmoholic.blogspot.com 

    OdpowiedzUsuń
  28. zostałaś u mnie nominowana do One Lovely Blog Award :)

    http://simplyawoman86.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Zostałaś otagowana :) Zapraszam do wzięcia udziału w tagu One Lovely Blog Awards !!!!!!

    http://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty