sobota, 5 lutego 2011

My Secret - Matt Eye Shadow

Nareszcie weekend, a co za tym idzie trochę więcej czasu na przyjemności - w tym napisanie nowego posta na bloga:)
Przyszły tydzień będzie ciężki... ale póki co nie chcę o ty myśleć i nastawiać się zbyt negatywnie. Za to chciałabym Wam pokazać kolejne cienie firmy My Secret. Tym razem są to matowe cienie: beżowy, jasny brąz, szary, czarny. Kupiłam je jakiś czas temu, kiedy w Naturze była promocja i kosztowały 4,99zł /sztuka.


Cielisty cień (nr 505) był ostatnim w szafie MS, więc od razu powędrował do koszyka, taki naturalny, bazowy, można by powiedzieć, kolor zawsze się przyda.
Stwierdziłam, że brązowy (506) będzie nadawał się do podkreślenia brwi - nie myliłam się, świetnie sprawdza się w tej roli ;P


Stojąc, testując i zastanawiając się  'co może mi się jeszcze przydać' , okazało się, że na dobrą sprawę, nie mam żadnej matowej szarości i czerni, także zakup szarego (508) i czarnego (510) cienia był wskazany.



Matowe Cienie My Secret mają na ogół dobre opinie, ale zachwycać się nimi to wg mnie przesada. Pigmentacja powiedziałabym, że średnia, ale nie jest źle - dają rade z bazą.
Na mojej powiece po paru godzinach nieco bledną. Za to fajnie się je 'łączy', blendowanie nie sprawia większych kłopotów.
Poniżej swatche (cienie BEZ BAZY):


Skoro już zdecydowałam się na 'szaraczka' i czerń, a musicie wiedzieć, że baaaardzo rzadko robię makijaż w takich kolorach, zdecydowanie wole u siebie na powiekach fiolet i brąz, mając trochę czasu, pobawiłam się tymi cieniami i powstało 'coś takiego', co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach ;p
Nie jestem zbytnio zadowolona z efektu, ale nie zdarza się często, że 'pracuję' takimi ciemnymi kolorami... Trzeba poćwiczyć, zdecydowanie :)

16 komentarzy:

  1. Szykuję się na te cienie. Mój portfel też. :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że powinnaś częściej bawić się szarościami, bo pięknie wydobywają świetlistość twoich oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne kolory. Nigdy nie używałam tych cieni. Może czas zacząć?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorystycznie momentalnie skojarzyly mi sie z paletka Diora Incognito.
    Fantastycznie w nich wygladasz. W ogole jestes przesliczna!

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie CI wyszedł ten makijaż, nie wiem co Ci tu nie pasuje :P mnie się baaardzo ale to baaardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładny makijaż. ostatnio zastanawiałam się czy nie zakupić tych cieni, ale w końcu wzięłam tylko eyeliner i wyszłam :p

    lady-flower123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ćwiczenie takimi kolorami zawsze kończy się tak samo - zmyciem makijażu :D. Ale Tobie wyszło całkiem ładnie, nic, tylko pozazdrościć ;). No i chyba kupię sobie ten beżyk ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja beżyk pewnie też kupie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na rozdanie do mnie:
    http://lady-flower123.blogspot.com/2011/02/113-100-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. mam cień beżowy i jestem zadowolona, być może dokupię jeszcze jakiś mat :) jednak chyba wolę perłowe my secret

    Zapraszam do mnie na recenzję i dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego właśnie szukam! Matowe cienie! I kolory idealne... Dziękuję, dziękuję, dziękuję. I pędzę do Natury. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z tych matow mialam granat- ale niestety rozwalilam, heh musze skusic sie jeszcze na inne rzeczy z My secret- miedzy innymi sypki puder;)
    ten cielisty cien wyglada slicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam ten beżyk i nie przypadł mi zupełnie do gustu :). Napisz coś więcej, gdy już potestujesz :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie Ci w tym makijażu, moim zdaniem wyszedł pięknie :)

    Sama mam 4 matowe kolory, różowy 504, cielisty 505, brązowy 506, szary 508.
    Nie jestem zbyt zadowolona z pigmentacji szarego, ale resztę bardzo chwalę.

    OdpowiedzUsuń

Popularne posty